Rekordowy bieg w Berlinie. Haile Gebreselassie ustanowił wyśmienity rekord Świata w biegu maratońskim uzyskując wynik 2:03:59. Wśród pań zwyciężyła faworytka gospodarzy Irina Mikitenko meldując się na mecie z wynikiem 2:19:18.Szóstą lokatę wśród pań zajęła Edyta Lewandowska uzyskując rezultat 2:33:00.
Wśród 40.800 uczestników na starcie stanęli Tomasz Lewandowski i Tomasz Jurkowski. Tym razem szybciej na mecie pojawił się ten drugi (rewanżując się trenerowi Lewandowskiemu, będącemu w gorszej dyspozycji w tym roku, za ubiegłoroczną porażkę;)) uzyskując czas 02:48:47 zajął 505 miejsce ogółem oraz 79 w swojej kategorii wiekowej, a Tomek Lewandowski osiągnął rezultat, 03:19:10 co pozwoliło zająć 4034 w klasyfikacji generalnej oraz 431 w kategorii wiekowej. SERDECZNE GRATULACJE!!!
Miałem okazję oglądać rywalizację na trasie 35. Real Berlin Maratonu. Trudno podsumować tę imprezę jednym zdaniem, dlatego chciałbym napisać trochę więcej;) Przede wszystkim organizacja… fenomenalna!!! Organizatorzy stanęli na wysokości i zadbali oto, aby każdy z uczestników czuł się jak rekordzista świata. Nieprawdopodobne jest to, że po ulicach Berlina przebiegło ponad 40 tysięcy ludzi, a ruch w mieście nie został sparaliżowany, nie było wściekłych kierowców, którzy wyzywali zawodników i organizatorów. Olbrzymie wrażenie zrobił na mnie sam start. Taka liczba ludzi czekająca na strzał startera naprawdę jest imponująca. Dla bezpieczeństwa zawodnicy zostali podzieleni na 3 grupy, startujące po sobie, co parę minut.
Drugim punktem była publiczność. Zabawa, jaką organizatorzy przygotowali nie tylko dla fanów biegania, ale także dla każdego mieszkańca Berlina zdała egzamin. Festyn sportowy trwał już od środy, ale apogeum nastąpiło od sobotniego wieczora. Liczne koncerty pod bramą Brandenburską przyciągnęły sporą liczbę widzów. Niedziela to święto maratonu. Kiedy oglądałem rywalizację na 20km, 38km oraz mecie, miałem wrażenie, że wszyscy mieszkańcy Berlina wyszli na ulicę dopingować maratończyków. Duża ilość zespołów na trasie dodawała energii zawodnikom i umilała czas oczekiwania na zawodników kibicom.
Najpiękniejsze było to, że ludzie robili to dla samych siebie, nikt ich nie zmuszał do dopingowania, oklaskiwania biegaczy. Na linii mety istne szaleństwo!!! Świetnie dobrana muzyka sprawiła, że zebrani na trybunach widzowie nawet na chwilę nie przestali się bawić. Odcinek od bramy Brandenburskiej do mety biegacze docierali w ogłuszającym dopingu. Zawodnicy z uśmiechem na ustach docierali do mety. Naprawdę nie trzeba było być wielkim fanem biegania, aby dobrze się bawić podczas tego maratonu. Nie ma chyba piękniejszego widoku niż bujający się w rytm muzyki tłum kibiców oklaskujący, walczących z własnymi słabościami zawodników, którzy mimo olbrzymiego zmęczenia potrafili uśmiechnąć się i pozdrowić widzów.
Uważam, że 35 Real Berlin Marathon to nie tylko olbrzymie przedsięwzięcie, ale także przepiękne święto sportu, a rekord świata kolejny rekord świata ustanowiony na tej trasie jest tylko wisienką na tym wspaniałym torcie przygotowanym przez organizatorów. Tym bardziej na koniec chciałbym pogratulować Tomkowi Jurkowskiemu oraz Tomkowi Lewandowskiego, że skutecznie walczyli na trasie tegorocznego maratonu, skutecznie, ponieważ każdy, kto ukończył ten bieg był zwycięzcą. Mam również nadzieję, że doczekamy się ich relacji z trasy biegu;). Póki, co ja zachęcam wszystkich do uczestnictwa w Berlińskim Maratonie, nie ważne czy w roli zawodnika czy też widza, ponieważ tam każdy czuje się potrzebny.
-
2008-10-02 00:27:15 trenerSeba. Myslałem, że za granicą, w martonie gdzie startuje tyle tysięcy osób będę anonimowy. Widzę, że nic Ci nie umknie :) Dobra realcja!!
-
2008-10-02 11:19:01 Arti - GratulacjeGratki, no chłopaki ładnie pognaliście ! Słowa uznania ! Cieszy,że znacie smak zarówno ulicy jak i bieżni ;-) Pozdr.
-
2008-10-03 21:42:29 wilson18Dziękuję bardzo Tomek za pozytywną ocenę mojej relacji;) Przepraszam jeśli wolałeś pozostać anonimowy, ale przecież tam każdy uczestnik czuł się jak rekordzista świata, a o rekordzistach trzeba pisać;) Jeszcze raz GRATULACJE!!!! pozdro
-
2008-10-04 15:45:58 tjurkowski - MaratonNo dzięki Arti, Masz rację staramy się startować na ulicy, raz wygrywa Tomek raz ja :) Chociaż on na razie częściej :) Sztab szkoleniowy też musi poczuć jak to jest być zmęczonym na mecie, teraz planujemy 11.11.2008 w Goleniowie 10km, trzeba będzie kiedyś i twoja impreze zaliczyć ;)
| « poprzednia | następna » |
|---|

