Bardzo emocjonujący bieg, fantastyczny w wykonaniu Marcina, mogli oglądać kibice w Daegu w Korei Południowej. Świetna postawa, wysokie miejsce oraz rewelacyjny wynik są wspaniałą nagrodą na zakończenie sezonu dla Marcina, całego teamu, kibiców.
Nie znamy jeszcze relacji Marcina po biegu, ale wiemy już ze źródeł Internetu, że Marcin walczył do samego końca ulegając jedynie, legitymującemu się fantastycznym rekordem życiowym (1.42.79), mistrzowi Świata na 1500m oraz brązowemu medaliście MŚ na 800m – Yusuf Kamelowi oraz finaliście mistrzostw Świata na 1500m, także rewelacyjnie biegającemu na 800m (1.44.02) - Belal Ali.
Walkę do samej linii stoczyli trzej zawodnicy: aktualny mistrz świata na 800m – Mulaudzi, który przed dwoma tygodniami uzyskał rewelacyjny wynik 1.42.89, Marcin „Lewy” Lewandowski oraz aktualny mistrz Europy seniorów, który także w Rieti pobiegł 1.43.59 (rekord życiowy 1.43.45) - Bram Som. Wszyscy wpadli na metę równocześnie i fotofinisz musiał rozstrzygać kolejność zawodników. Ostatecznie Mulaudzi o 0,04 sek wyprzedził Marcina, a ten dokładnie o tyle samo Soma.
Za plecami Marcina po raz kolejny został mistrz olimpijski - Wilfried Bungei oraz mistrz USA - Nick Symmonds, który już wielokrotnie wygrywał minimalnie z Marcinem w tym sezonie, ale ostatnie dwa starty sromotnie ulegał Marcinowi. Tym razem znów ponad sekundę.
Sukces o tyle cenny, że występ Marcina na GP IAAF w Korei stał pod dużym znakiem zapytania jeszcze do poranka w dniu startu. Marcin od tygodnia jest w Azji i ma wielkie problemy z adaptacją do tamtejszych warunków klimatycznych i jeszcze większe problemy by przystosować się do nowej strefy czasowej. Nie wysypia się, nie regeneruje. Przez zmęczenie nie może jeść, skupić się. Podjął jednak decyzję, że mimo problemów wystartuje by optymistycznym akcentem zakończyć walkę na bieżni w tym roku.
W tak wyrównanej i niesamowicie silnej stawce Marcin po raz kolejny doskonale się zaprezentował, zdobywając bezcenne doświadczenie. Także trener otrzymał wiele cennych informacji, które mówią o bezbłędnym przygotowaniu formy do sezonu, o olbrzymich fundamentach pozwalających utrzymać wysoką formę cały sezon. Bo jeśli na koniec sezonu, wyczerpany już Marcin, zmęczony, w złym stanie psychofizycznym (przez podróże i zmianę strefy klimatycznej), bez treningu od sierpnia, na roztrenowaniu, biegnie tak świetny wynik, który w tym roku żaden z polskich biegaczy nie osiągnął w najlepszej dyspozycji, świadczy to o jego wspaniałym przygotowaniu przez trenera, oraz wielkim talencie i umiejętnościach zawodnika.
Wyniki biegu:
1 Yusuf Saad KAMEL 1983 BRN 1:45.09 CR
2 Ali Belal MANSOOR 1988 BRN 1:45.29 CR
3 Mbulaeni MULAUDZI 1980 RSA 1:45.56 CR
4 Marcin LEWANDOWSKI 1987 POL 1:45.60 CR
5 Bram SOM 1980 NED 1:45.64 CR
6 Wilfred BUNGEI 1980 KEN 1:46.39 CR
7 Nick SYMMONDS 1983 USA 1:46.70 CR
8 Masato YOKOTA 1987 JPN 1:47.04
9 Seok Young KANG 1986 KOR 1:52.64
10 Jae Yeol KIM 1989 KOR 1:56.64
11 Gi Seok OH 1989 KOR 1:58.41
309 Vincent Mumo KIILU 1982 KEN DNF/pace
-
2009-09-25 16:56:12 Zezol - przesadaLewy jestes za mocny. Taki wynik, tacy ludzie pokonani. I tak malucieńko do mistrza swiata! dobrze, niech sie boją, bo jak teraz jesteś już takim zagrozeniem to co bedzie za rok, dwa ?!? :) Trzymaj się!! Jestes gosc!!
-
2009-09-25 21:20:58 PMP - Życzę przełamania bariery 1'42''Miło patrzeć jak Polak odnosi poważne zawodowe sukcesy w biegach średnich. Jednak blask współczesnego sportu niestety przykrywa szeroko pojęta technologia. No cóż, wybór należy do Ciebie. All the best.
-
2009-09-25 23:08:21 huberto - :)te rozbiegania ze mną w ostatnim czasie to tajemnica sukcesu, hehe Super Sezon:) Oby kolejne były jeszcze lepsze:)!!!
-
2009-09-25 23:31:16 Wojtek - GratulacjeSerdeczne gratulacje,mam na dzieje ze za kilka lat bede mial okazje z toba startowac...Czas pokaze,tymczasem Zycze sukcesow i powodzenia Hehe
| « poprzednia | następna » |
|---|

