Wprawdzie poprzedni rok był bardzo trudny dla podopiecznego Tomasza Lewandowskiego, ale wyszedł on obronną ręką po wielu perypetiach zdobywając medal na 800m na Światowych Igrzyskach Weteranów. Dodał do tego jeszcze 4 miejsce na 1500m. Ten rok znów rozpoczął się problemami zdrowotnymi.
Ale twardziel Ryszard Dryps nie załamywał się. Gdy tylko był zdrowy nie mógł trenować, bo zima na wchodzie była bardzo ostra. Wyjechał więc prawie na miesiąc do Szklarskiej Poręby na zgrupowanie. Tam ciężko trenując przygotowywał się do Halowych Mistrzostw Świata Weteranów.
Po tym zgrupowaniu sprawdziany nie przebiegały pomyślnie, zresztą tak jak w ubiegłych latach. Ale z każdym startem Rysio był coraz silniejszy, mimo, że wyniki tego nie odzwierciedlały. Zgodnie z planem treningowym trenera Lewandowskiego Rysiek miał mieć szczyt formy na mistrzostwach.
I tak się też stało. Poprawił się znacznie uzyskując wynik 2.11 i ulegając jedynie dwóm Amerykanom, biegającym po 2.04. W finale uzyskali jednak dużo gorsze wyniki, gdyż bieg był wolny i wszystko rozegrało się na ostatnim kole. Rysio z Amerykanami odskoczyli od pozostałych i „rozdali” medale pomiędzy siebie.


Trzymamy kciuki za piątkowy start Rysia na 1500m.
Rysio walcz!! Patrz tam gdzie wzrok nie sięga!! Pokaż wszystkim, że marzenia można realizować w każdym wieku!! Jesteś gość…
-
2010-03-04 20:27:07 Karo - RysiekHej Rysiek. Jesteś gość. Takie wyniki w tym wieku - jestem pełen podziwu. Niejeden młodzieniaszek by z Tobą przegrał. Fajnie, że się realizujesz poprzez sport. Brawa także dla tr Lewandowskiego, że potrafi szkolić także zawodników innego pokroju niż Marcin.
-
2010-03-05 11:56:10 tez trener ale nie lewandowskiRzeczywiście robi pan Tomasz dobrą robotę z Rysiem i z Marcinem, ale czy jeszcze jakiś innym zawodnikiem może pan trener się pochwalić?
-
2010-03-05 15:18:56 trener LewandowskiPanie "trenerze, inny niż Lewandowski". Jestem dumny z każdego mojego zawodnika i chętnie się nimi szczycę. Wszyscy zawsze robią życiówki, ale nie to jest najważniejsze dla mnie i moich zawodników. Trenujemy, bo mamy swoje, inne niż Pańskie powody ku temu. Oceniamy swoją współpracę innymi kryteriami niż wynik sportowy, bo ten jest względny. Pozdrawiam wszystkich trenerów, także innych Lewandowskich (np.Jacków :) ). Przy okazji pozdrawiam Olka Matusińskiego i Przemka Chorzępe oraz Andrzeja Orłowskiego.

